Spiżowy monument

Nowe drzwi łomżyńskiej fary.

Są w życiu i historii wydarzenia monumentalne z punktu widzenia czasu jako takiego. Tak – czasu. Jeśli mówimy o średniej długości ludzkiego życia, to poruszamy się statystycznie rzecz biorąc w przedziale kilku dekad. Możemy mówić w tym przypadku o 70, 80 latach. Z punktu widzenia młodego człowieka jest to sporo. Z punktu widzenia osoby dorosłej w średnim wieku, to już bardzo mało. Z punktu widzenia nieskończoności czasu, biegu tysiącleci historii człowieka i cywilizacji, o historii geologicznej już nie wspominając, te 70-80 lat to po prostu mrugnięcie oka. To przeskok iskry. To życie motyla. I wszystko i nic.

Abp Tadeusz Wojda, metropolita gdański, dokonuje uroczystego otwarcia nowych drzwi katedry łomżyńskiej.

Życie człowieka jest krótkie. To nie jest opera mydlana, wydająca się nie mieć końca. To krótki epizod, epizodzik, maleńki punkcik na nieskończonej osi czasu, przekształcającej się energii i ewoluującego życia. To naprawdę jest krótki, nanosekundowy błysk. Wydarzenia, takie jak wynalezienie koła, prochu, czy druku, rezonują długo w historii, przez całe pokolenia, trwają przez stulecia i tysiąclecia. Budowle rzymskie, których ruiny do dziś możemy podziwiać w Europie, spajają w niektórych przypadkach już niemal dwa tysiąclecia. To niemal 80 pokoleń. Tylko i aż.

Nuncjusz apostolski abp Antonio Guido Filipazzi dokonuje poświęcenia nowych drzwi katedralnych. Poniżej: święceń dokonują abp Tadeusz Wojda SAC, bp Janusz Stepnowski oraz kard. Konrad Krajewski.

Być świadkiem tworzenia się historii.

W skali trwania samego Układu Słonecznego to niemal zero absolutne, ale dla człowieka  to szmat czasu. To cała masa trwania. I dziś, gdy stajemy pod oculusem rzymskiego Pantheonu, zastanawiamy się właśnie nad tym trwaniem, nad czasem, nad tym jak wyglądało oddanie do użytku nowej budowli bez mała dwa tysiące lat temu oraz nad tym ile pokoleń po nas, gdy po nas już dawno nastanie wieczna cisza, będzie można nadal podziwiać te świadectwa dawnego życia, pracy i czyichś marzeń. Kto wie, może ktoś z przyszłych żyjących pomyśli o nas, żyjących tu i teraz, w 2026 roku? Zastanowi się, być może, nad tym kim byliśmy, jacy byliśmy, czym żyliśmy i jak wyglądało nasze życie. I, podobnie jak my zastanawiamy się nad tym jak wyglądało Forum Romanum w czasach swojej świetności, lub jak wyglądała inauguracja Mostu Karola w Pradze, tak być może ktoś, kto odwiedzi Łomżę z kilkaset lat, stanie przez starymi, kilkusetletnimi już drzwiami wejściowymi, zastanowi się jak wyglądały, gdy były nowe, jak wyglądała ich inauguracja, kim byli obecni w tym miejscu wówczas ludzie, jaka była ich historia? A czy może był ktoś kto to wszystko w jakiś sposób udokumentował? Ależ oczywiście! Wśród kilku fotografów i dziennikarzy obecnych w tym dniu w tym miejscu, byłem także i ja.

Abp Tadeusz Wojda, metropolita gdański i przewodniczący Komisji Episkopatu Polski w otoczeniu biskupów i duchowieństwa. Na głównym planie od lewej: kardynał Konrad Krajewski, abp metropolita łódzki, nuncjusz apostolski abp Antonio Guido Filipazzi oraz (pierwszy z prawej) bp łomżyński Janusz Stepnowski.

Nie mogłem przepuścić takiej okazji z prostej przyczyny: bo to jest jeden z takich momentów historii, które nazywamy „kotwicami”. To moment, od którego coś się zaczyna, który coś wyznacza, coś zmienia. Uważam, że jeśli tylko jest możliwość, warto w takich wydarzeniach uczestniczyć. Bo to nie jest chwilowa rzecz. Same wydarzenie jest, rzecz jasna, chwilowe, ale jego emanacja czasowa rozciąga się na setki lat w przyszłość.

Takie drzwi, jak te nowo zainstalowane w łomżyńskiej katedrze, wytrzymują kilkaset lat, a otoczone należytą opieką konserwatorską i ochroną, może nawet i tysiące lat. Być częścią takiej rodzącej się dopiero historii, być przy ich montażu (byłem, widziałem dużą część procesu), a następnie przy uroczystym poświęceniu, otwarciu i przekazaniem do użytkowania, to prawdziwy zaszczyt, a z punktu widzenia wspomnianego trwania i czasu, to wspaniała sprawa. Dodatkowo miałem również tę przyjemność, że byłem tam obecny jako fotograf na rzecz Kurii Diecezji Łomżyńskiej, więc chcąc nie chcąc stałem się zarówno oficjalnym uczestnikiem wydarzenia, jak również, a może przede wszystkim, pewnego rodzaju kronikarzem. I to w takich chwilach jest bezcenne: bycie świadkiem rzeczy ważnych z tak bliska i dokumentowanie ich dla przyszłych pokoleń. Pozostaną po mnie właśnie te fotografie. Ba! – może po wielu, wielu latach, ktoś wspomni mnie jako jednego z „kronikarzy”. Kto wie?

Symbolika świątynnych bram.

W każdej budowli sakralnej, bez względu na to z jakim wyznaniem się ona łączy i jakiej religii służy, główne wejście ma zawsze ogromną siłę i symbolikę. W religii rzymskokatolickiej, drzwi do świątyni to coś znacznie więcej niż tylko element architektoniczny i techniczny. To wielowarstwowy, głęboki symbol teologiczny, liturgiczny i mistyczny. To brama. Przechodząc bramą, wierni przechodzą niejako przez samego Chrystusa, który w Ew. św. Jana mówi: „Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przez mnie, będzie zbawiony” (Jan, 10,9).

Przejście przez bramę dla wiernych jest drogą do Boga i do zbawienia. Drzwi świątyni stanowią też pewnego rodzaju granicę, przegrodę, pomiędzy sacrum, a profanum. Świat poza świątynią nie ma wstępu do jej wnętrza. Nie bez przyczyny zaraz za drzwiami umieszcza się kropielnice z wodą święconą. To również symbol: wierny, maczając dłoń w wodzie i wykonując nią następnie znak krzyża, ma dzięki temu wspomnieć swój własny chrzest i obmycie wodą, oczyścić się i przyjść wolnym od grzechu – to niejako bilet wstępu nawet nie do kościoła, ale do Kościoła (przez duże „K”). Drzwi symbolizują w końcu Bramę Niebios. Przypominają one, że ludzkie życie na ziemi jest jedynie chwilową wędrówką, której celem jest wejście do nowego życia w innym wymiarze. Przypomina nam o chwilowości, o tymczasowości, o tym, że doczesna forma życia jest jedynie wstępem, przystankiem, nie zaś celem samym w sobie.

W tradycji liturgicznej zaś drzwi, próg, sień, a więc stricte same wejście odgrywa bardzo ważne role podczas wielu ceremonii i wydarzeń, np. chrztu: to przy drzwiach, w przedsionku, kapłan pyta rodziców o co proszą Kościół Boży dla swojego dziecka. Podobnie przed zawarciem sakramentu małżeństwa drzwi i przedsionek są miejscem, w którym kapłan wita młodych, zaś podczas pogrzebu trumna lub urna również na chwilę zatrzymuje się by być uroczyście powitaną przez kapłana i to symbolizuje ostateczne przejście człowieka z tego świata do domu Ojca.

Szczególną symbolikę posiadają tzw. Drzwi Święte (Porta Sancta). Znajdują się one w czterech bazylikach papieskich w Rzymie: Bazylika św. Jana na Lateranie (Basilica di San Giovanni in Laterano), Bazylika Świętego Piotra (Basilica di San Pietro), Bazylika Matki Bożej Większej (Basilica di Santa Maria Maggiore, znana też jako Bazylika Matki Bożej Śnieżnej), Bazylika św. Pawła za Murami (Basilica di San Paolo fuori le Mura) oraz w wyznaczonych kościołach katedralnych na całym świecie podczas Roków Jubileuszowych (np. 2025/2026). Przez większość czasu pozostają one zamurowane (np. w Bazylice Św. Piotra) lub zamknięte “na głucho”. Ich uroczyste otwarcie przez papieża lub biskupa na początku Jubileuszu symbolizuje otwarcie dla ludzkości skarbca Bożego Miłosierdzia. Przejście przez takie drzwi w stanie łaski uświecającej jest warunkiem uzyskania odpustu zupełnego.

Nowe Drzwi Jubileuszowe łomżyńskiej katedry.

Tak więc ten jeden, pojedynczy element świątyni dźwiga ogromny ciężar symboliki dla wiary jako takiej, jak i dla liturgii i duchowości. Jakie więc są i co przedstawiają nowe drzwi łomżyńskiej fary?

Nowe drzwi do Katedry św. Michała Archanioła w Łomży to monumentalne i stosunkowo nowe dzieło sztuki sakralnej, które zostało pomyślane jako historyczne wotum.

Głównym powodem stworzenia nowego, reprezentacyjnego portalu wejściowego był podwójny, wielki jubileusz, który przypada na lata 2025–2026: 100-lecie powstania Diecezji Łomżyńskiej oraz 500-lecie samej Katedry – budowa tej wspaniałej, późnogotyckiej świątyni, fary łomżyńskiej, zakończyła się w latach 20-tych XVI wieku (uroczysta konsekracja nastąpiła w 1531 r.). Nowe drzwi stanowią trwały, materialny ślad i podziękowanie za wieki dziedzictwa duchowego i materialnego.

Inicjatorami tego dzieła (często nazywanego Drzwiami Jubileuszowymi) byli gospodarze miejsca – ks. prałat Marian Mieczkowski, działający we ścisłej współpracy i z błogosławieństwem biskupa łomżyńskiego, Janusza Stepnowskiego. To oni zainicjowali zbiórkę funduszy, prosząc wiernych z całej diecezji o wparcie tego dzieła.

Tego typu katedralne bramy (z łac. Porta Fidei – Brama Wiary) zawsze posiadają głęboki program teologiczno-historyczny: wspomniana już “Brama jako Chrystus”, a także patronowie i święci: na kwaterach (płaskorzeźbach) takich portali uwiecznia się kluczowe postacie dla regionu. W Łomży jest to przede wszystkim św. Michał Archanioł (główny patron katedry, często ukazywany w walce ze złem, przedstawionym jako smok) oraz postacie związane z ewangelizacją tych ziem, jak św. Brunon z Kwerfurtu. Niezwykle ważnym motywem wpisanym w tożsamość łomżyńskiej katedry jest pamiętna pielgrzymka św. Jana Pawła II, który odwiedził Łomżę i modlił się w tej świątyni w czerwcu 1991 roku. Nowe realizacje sakralne w tej diecezji niemal zawsze upamiętniają to wydarzenie i nie inaczej jest w przypadku nowych drzwi katedralnych, na których postać św. Jana Pawła II została ukazana podczas nakładania korony na skronie wizerunku Matki Boskiej z obrazu z kaplicy katedralnej Matki Boskiej Pięknej Miłości, podczas mszy świętej w dniu 4 czerwca 1991 roku na błoniach kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Łomży.

Oprócz wizerunku św. Jana Pawła II, św. Brunona z Kwerfurtu oraz św. Michała Archanioła i Jana Chrzciciela, na drzwiach możemy zobaczyć przedstawienie wizerunku Anny Mazowieckiej, księżnej i fundatorki Katedry łomżyńskiej - córki księcia mazowieckiego Konrada III Rudego i Anny Radziwiłłówny. Poza tym na drzwiach widnieją inskrypcje. W lewym dolnym rogu widnieje napis “A.D. 2025” oraz wyryte pierwsze litery imion i nazwiska twórców projektu (“ks. L. Kruczek, ks. R. Kruczek”, zaś powyżej zobaczyć można przedstawienie baranka z umieszczonym nad nim napisem “Agnus Dei” (Baranek Boży). Obok tego napisu mamy drugi napis: “porta Ecclesiae” (dosł. brama kościoła). Napis ten widnieje na wstędze rozciągającej się od wizerunku św. Jana Pawła II, a zawieszonej na prawej ręce Jana Chrzciciela, z którego dłoni spływa woda Jordanu. Na wstędze, między oboma świętymi widnieje napis “Baptismus” (chrzest). Oba skrzydła połączone są promieniującym kręgiem, w którego wnetrzu zawarto chrystogram, czyli trzy litery “JHS” stanowiące monogram imienia Jezusa. W tym miejscu brąz został odpowiednio przetarty i wypolerowany tak, by ciepło jego barwy tworzyło promienie na zimnej patynie dookoła. Takie spreparowanie metalu tworzy wzmocnione wrażenie przestrzenności płaskorzeźby oraz ma obrazować światłość Chrystusa rozlewającą się na otoczenie, zaznaczając swoją obecność na konturach i powierzchniach obecnych wokół wizerunków. Jest to przepiękny i bardzo pomysłowy zabieg artystyczny. Pokonany przez Archanioła Michała smok (zło) tonie całkowicie w chłodzie patyny i jest pozbawiony boskiego światła. Na prawym skrzydle widnieją wizerunki św. Brunona z Kwerfurtu, księżnej Anny Mazowieckiej (potwierdzony stosownym napisem tuż przez trzymaną przez nią na wyciągnietej dłoni makietą katedry, co symbolizuje fundację tejże, zaś poniżej vis a’vis wizerunku św. Jana Chrzciela, przedstawiony jest wspomniany wcześniej Archanioł Michał, trzymący wbity w ciało smoka miecz. O archanioła oparta jest tarcza z krzyżem, zaś nad nią napis Quis ut Deus, czyli “ Kto jak (nie) Bóg?”, co w tradycji chrześcijańskiej, a w szczególności rzymskokatolickiej, jest nierozerwalnie związane z postacią św. Michała Archanioła właśnie, jako zawołanie bojowe o charakterze triumfalnym. Napis ten jest bezpośrednim, łacińskim tłumaczeniem hebrajskiego imienia Mika-el: Mi – kto, ka – jak, el – Bóg. Wypowiadając te imię (Michał), w rzeczywistości zadajemy te właśnie pytanie: kto jak Bóg? (lub też “kto jak nie Bóg?”).

Drzwi są potężną konstrukcją wykonaną z brązu, drewna dębowego oraz stali. Łącznie ważą ponad tonę: lewe skrzydło waży 566,5 kg, zaś prawe skrzydło waży 585 kg. Autorami projektu drzwi są bracia, księża Salezjanie, ks. Leszek Kruczek i ks. Robert Kruczek z Oświęcimia. Wykonawcą odlewu jest Piotr Piszczkiewicz*. Prace stolarskie wykonał Zdzisław Gal, z kolei kowalskie Witold i Marek Kiebzak. 

Biskupi w Kaplicy Matki Boskiej Łomżyńskiej, zwanej tez Matką Boską Pięknej Miłości. W tle obraz Matki Boskiej koronowany 4 czerwca 1991 r. przez św. Jana Pawła II podczas jego II pielgrzymki do Polski.

Krótki rys historyczny Diecezji Łomżyńskiej.

Diecezja Łomżyńska została powołana do życia 28 października 1925 roku, a formalnie utworzona została na mocy bulli cyrkumskrypcyjnej** Vixdum Poloniae Unitas. Erygował ją (czyli oficjalnie utworzył) papież Pius XI. Wspomniana bulla porządkowała struktury Kościoła w Polsce po odzyskaniu niepodległości i dostosowywała granice diecezji do nowych realiów politycznych RP.

Diecezja powstała w miejsce dotychczasowej Diecezji Sejneńskiej (augustowskiej), której stolica po I Wojnie Światowej znalazła się na pograniczu polsko-litewskim. Dołączono do niej również kilka dekanatów z Diecezji Płockiej. Pierwszym ordynariuszem (biskupem diecezjalnym) nowej Diecezji Łomżyńskiej został biskup Romuald Jałbrzykowski (którego wspomnienie w postaci pamiątkowej tablicy widnieje w lewej nawie katedry łomżyńskiej (patrząc od strony wejścia), tuż przy ambonie i prezbiterium.

Oczywiście terytorialny kształt i zasięg Diecezji Łomżyńskiej ulegały zmianom w latach późniejszych. W szczególności były one wynikiem nagłych zmian granic państwowych, brutalnej konfrontacji z systemem komunistycznym oraz wielkiej reorganizacji u schyłku XX wieku.

Pierwszy poważniejszy wpływ na diecezję miało przesunięcie granicy Polski na zachód i wytyczenie, wzdłuż tzw. Linii Curzona) przebiegu nowych granic z ówczesnym ZSRR. Na skutek tych zdarzeń diecezja utraciła dekanat Teolin (oprócz trzech parafii: Lipsk, Mikaszówka i Rygałówka, które pozostały w Polsce). Parafie takie jak: Adamowicze, Balla Kościelna, Hołynka, Łabno, Perstuń, Sylwanowce i sam Teolin, zostały wcielone do ZSRR i przez kolejne dekady PRL, administracja kościelna w Łomży nie miała nad nimi żadnej kontroli. Dopiero po upadku ZSRR i uwolnieniu się od niego jego dotychczasowych państw satelickich, w tym Polski (nazywanego skrótowo, acz nie tylko moim zdaniem błędnie - „upadkiem komunizmu”), parafie te oficjalnie stały się częścią nowo powstałej Diecezji Grodzieńskiej w Białorusi.

Od zakończenia II Wojny Światowej do roku 1992 terytorium Diecezji Łomżyńskiej pozostawało nienaruszone i niezmienne. Czynnikiem wprowadzającym sporo zmian była zaś nowa bulla (Totuus Tuus Poloniale Populus), wydana przez papieża Jana Pawła II. Spowodowała ona utworzenia Diecezji Ełckiej z dotychczasowych północnych terenów Diecezji Łomżyńskiej (rejon Augustowa, Suwałk i Sejn) oraz częściowo z terenów Diecezji Warmińskiej. To właśnie wówczas, na rzecz nowo powstałej Diecezji Ełckiej, przeszła kolegiata w Sejnach. Natomiast do Diecezji Łomżyńskiej przyłączono nowe dekanaty z Diecezji Płockiej, w tym Wyszków. Kształt Diecezji Łomżyńskiej, z terytorium przesuniętym na południowy zachód, w stronę Mazowsza, funkcjonuje do dzisiaj.

Przy okazji wspomnę jeszcze, że obchody 100-lecia istnienia Diecezji Łomżyńskiej, 500-lecie zakończenia budowy i oddania „do użytku” Katedry łomżyńskiej p.w. Św. Michała Archanioła (1525-1526), 35 rocznica wizyty papieża Jana Pawła II w Łomży (będącej częścią II Pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny, przypadającej na 4-5 czerwca 1991 r.) oraz opisane wyżej zainstalowanie nowych drzwi katedralnych stały się okazją do organizacji w Łomży 405 Zebrania Plenarnego Komisji Episkopatu Polski (KEP).

Zdjęcie grupowe biskupów i zarazem członków Episkopatu Polski po mszy świętej. 8 czerwca 2026, Łomża.

W dniu 8 czerwca 2026 r. o godzinie 18:00, w łomżyńskiej farze odbyła się uroczysta msza święta, której przewodniczył abp Tadeusz Wojda SAC, metropolita gdański, przewodniczący KEP, a towarzyszyli mu bezpośrednio przy ołtarzu: bp łomżyński Janusz Stepnowski, nuncjusz apostolski abp Antonio Guido Filipazzi, kardynał Konrad Krajewski, abp metropolita łódzki oraz gen.bryg. WP abp Józef Gózdek, metropolita białostocki. Obecny był również Prymas Polski, abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński.


* https://artsfoundry.eu

** bulla cyrkumskrypcyjna (łac. bulla circumscriptionis) – jest to dokument papieski będący narzędziem „kartografii” lub też „geografii” kościelnej, który w sposób całościowy reorganizuje strukturę terytorialną Kościoła w danym regionie (od łac. circumscriptio oznacza zakreślenie granic, opisanie terenu – circum: wokół, dookoła, scriptum: pisać, opisać).










Next
Next

Caput Mundi. Rzym po raz pierwszy.